Dom wysprzątany, podłogi napastowane, łakocie wypełniają spiżarkę czas więc na dekoracje świąteczne...... dzieci przytargały piękne , zielone gałązki na stroiki a kura dołożyła...... jajko ! No cóż, każdy pomaga jak może........
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fauna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fauna. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 8 grudnia 2011
sobota, 25 czerwca 2011
Majestatyczne, szlachetne, święte.......Zebu
Istnieje legenda o królu antycznego królestwa Patliputry, który nie mógł doczekać się syna – dziedzica tronu. Pewnego dnia oboje z żona udali się do swojego guru żyjącego głęboko w dżungli. Ten już z daleka poznał, w jakim celu do niego przyszli.
- Moja Królewska Mość – powiedział – gdy wychodziłeś ze świątyni po modłach zignorowałeś jedna z krów Kamdhenu. Ona ma magiczne zdolności. Musisz się nią zaopiekować, jeżeli chcesz mieć syna.
Król tak właśnie zrobił, oboje z żona opiekowali się krowa, składali jej ofiary, palili kadzidła i lampki. Po kilku tygodniach, gdy krowa pasła się na łące, zaatakował ją tygrys. Król padł na kolana błagając tygrysa, by ten nie krzywdził jego świętej krowy. Ale tygrys służył swojej bogini Durdze i potrzebna była mu ofiara.
- Weź mnie, ale oszczędź krowę – błagał król
Nagle tygrys zniknął bez śladu, na króla spadły płatki kwiatów, a krowa przemówiła:
- Powstań królu. Tygrys był tylko stworzoną przeze mnie iluzją, chciałam sprawdzić twoje oddanie. A teraz oboje z żona napijcie się mleka, złóżcie ofiary, a niedługo będziecie cieszyć się synem. Jak krowa, tak się stało.ak krowa rzekła, tak Jak krowa rzekła, tak się stało.
- Moja Królewska Mość – powiedział – gdy wychodziłeś ze świątyni po modłach zignorowałeś jedna z krów Kamdhenu. Ona ma magiczne zdolności. Musisz się nią zaopiekować, jeżeli chcesz mieć syna.
Król tak właśnie zrobił, oboje z żona opiekowali się krowa, składali jej ofiary, palili kadzidła i lampki. Po kilku tygodniach, gdy krowa pasła się na łące, zaatakował ją tygrys. Król padł na kolana błagając tygrysa, by ten nie krzywdził jego świętej krowy. Ale tygrys służył swojej bogini Durdze i potrzebna była mu ofiara.
- Weź mnie, ale oszczędź krowę – błagał król
Nagle tygrys zniknął bez śladu, na króla spadły płatki kwiatów, a krowa przemówiła:
- Powstań królu. Tygrys był tylko stworzoną przeze mnie iluzją, chciałam sprawdzić twoje oddanie. A teraz oboje z żona napijcie się mleka, złóżcie ofiary, a niedługo będziecie cieszyć się synem. Jak krowa, tak się stało.ak krowa rzekła, tak Jak krowa rzekła, tak się stało.
Mimo iż w Brazylii nikt nie czci zebu to zawsze gdy obok nich przechodzę mam poczucie, że jednak jest w nich coś niezwykłego, wyniosłego a może i świętego ..........
Foto : Kasia Gomes
Tekst : Mandragon
.
wtorek, 31 maja 2011
Galeria w kurniku .......
Gdy wcześnie rano ujrzałam swą glinianą kurę skąpaną w świetle słońca przyszło mi do głowy pewne pytanie .......co jest najpiękniejsze dla kury??
"Dla kury najpiękniejsza jest kura.", deklaruje Tylicki w komentarzu do projektu zatytułowanego Chicken&Art . Aby tezie tej - estetycznej?, filozoficznej? - nadać realność, przerabia on Now Gallery w Nowym Jorku na kurnik. W kurniku, jak w kurniku - siedzą kury, ale ponieważ jest to teraz kurnik-galeria (lub geleria-kurnik), na ścianach wiszą obrazy, które w stylu "ludzkiego" realizmu przedstawiają kurze piękno: zgrabne sylwetki, kształtne pióropusze, podniecające piersi, uwodzicielskie przystrojenie w piórka. W moim pojęciu - pisze Tylicki - "powinny się one podobać kurom". Poczucie humou odgrywa w życiu rozumnego człowieka istotną rolę. Jest przede wszystkim żródłem krytycznego dystansu w stosunku do siebie samego. Własnie poczucie humoru - pisze Alfred Gawroński - (w stosunku do siebie i w stosunku do własnych skłonności do autoafirmacji) jest najpewniejszym zabezpieczoeniem racjonalości, bo ukazuje nam nas samym takimi, jak wyglądamy w oczach innych ludzi, szczególnie tych, którzy nie ulegli wpływowi naszej dostojnej powagi. Czy jest więc Chicken & Art metaforą naszych galerii, podobnych kurnikom, zapełnionych smętnymi kurami - bo jak uśmiechać się dziobem? - ..........
"Dla kury najpiękniejsza jest kura.", deklaruje Tylicki w komentarzu do projektu zatytułowanego Chicken&Art . Aby tezie tej - estetycznej?, filozoficznej? - nadać realność, przerabia on Now Gallery w Nowym Jorku na kurnik. W kurniku, jak w kurniku - siedzą kury, ale ponieważ jest to teraz kurnik-galeria (lub geleria-kurnik), na ścianach wiszą obrazy, które w stylu "ludzkiego" realizmu przedstawiają kurze piękno: zgrabne sylwetki, kształtne pióropusze, podniecające piersi, uwodzicielskie przystrojenie w piórka. W moim pojęciu - pisze Tylicki - "powinny się one podobać kurom". Poczucie humou odgrywa w życiu rozumnego człowieka istotną rolę. Jest przede wszystkim żródłem krytycznego dystansu w stosunku do siebie samego. Własnie poczucie humoru - pisze Alfred Gawroński - (w stosunku do siebie i w stosunku do własnych skłonności do autoafirmacji) jest najpewniejszym zabezpieczoeniem racjonalości, bo ukazuje nam nas samym takimi, jak wyglądamy w oczach innych ludzi, szczególnie tych, którzy nie ulegli wpływowi naszej dostojnej powagi. Czy jest więc Chicken & Art metaforą naszych galerii, podobnych kurnikom, zapełnionych smętnymi kurami - bo jak uśmiechać się dziobem? - ..........
sobota, 21 maja 2011
Sapo, perereca to ......kawałek mego podwórka
Przyznaję .....nie jestem wielbicielką tego rodzaju stworzeń, ale popatrzcie tylko na kolor jej skóry, na fakturę do złudzenia przypominającą liście drzewa ( tak, tak ten rodzaj żab przesiaduje na drzewach ) .........mimo mej niechęci i przebiegającym ciarkom po plecach nie mogę wyjść z zachwytu nad malowniczością tego zjawiska !!
Sapo .......... tutejszy odpowiednik naszej ropuchy , wielkie i wzbudzające we mnie niemiłe odczucia stworzenie. Pojawia się każdej nocy aby zażyć kąpieli w wiadrze mojego pieseczka ! Wpada do środka i nie potrafi samo wyjść więc cierpliwie tkwi tam aż rankiem je uwolnię.......
środa, 11 maja 2011
Gdy cykady były ludźmi ........
"Jak mówią, w dawnych czasach, gdy nie było
jeszcze Muz, cykady były ludźmi. Kiedy Muzy
narodziły się i zaczęły śpiewać, wielu ludziom
ich śpiew spodobał się tak bardzo, że zapomnieli
o jedzeniu i piciu i umarli. Z nich właśnie narodziły
się później cykady."
...........po kilkunastu godzinach przenikliwego " śpiewu " cykad też mam ochotę umrzeć !!!
źródło : Dziesiąta muza
fotografia : z własnego ogrodu
niedziela, 30 stycznia 2011
Koliber........
Koliber ...
Beija-flor , Hummingbird , Kolibris , Picaflor , Коли́бри, Kolibries , Kolibříci , Kolibrifélék , Q'inti .......
Subskrybuj:
Posty (Atom)







